Teoria autodeterminacji Deciego i Ryana. Jak budować niezależność finansową bez samotności?

Teoria autodeterminacji Deciego i Ryana. Jak budować niezależność finansową bez samotności?Teoria autodeterminacji Deciego i Ryana. Jak budować niezależność finansową bez samotności?

Być może niezależność kojarzy Ci się z momentem, w którym nie potrzebujesz już nikogo. Sama płacisz rachunki, sama podejmujesz decyzje, sama rozwiązujesz problemy i nigdy nie prosisz o pomoc. Taki obraz może wydawać się silny, ale w rzeczywistości bywa bardzo samotny.

Niezależność nie musi oznaczać życia bez innych ludzi. Nie musi również oznaczać odrzucania pomocy tylko po to, żeby udowodnić sobie i światu, że poradzimy sobie sami.

Bardzo dobrze tłumaczy to teoria autodeterminacji, znana jako Self Determination Theory, stworzona przez psychologów Edwarda Deciego i Richarda Ryana. Według tej teorii człowiek potrzebuje spełnienia trzech podstawowych potrzeb psychologicznych. Są nimi autonomia, kompetencja oraz relacyjność, czyli poczucie więzi i przynależności. Wszystkie trzy mają znaczenie dla naszego dobrostanu, motywacji i sposobu, w jaki funkcjonujemy.

Autonomia nie oznacza, że musisz wszystko robić sama

Autonomia jest często mylona z całkowitą niezależnością. W teorii Deciego i Ryana nie chodzi jednak o to, aby nikogo nie potrzebować. Chodzi o poczucie, że nasze działania naprawdę należą do nas. Że nie robimy czegoś wyłącznie ze strachu, pod presją albo dlatego, że ktoś inny tego od nas oczekuje.

W kontekście finansów autonomia oznacza możliwość podejmowania własnych decyzji. Nie musi oznaczać ogromnych oszczędności ani bardzo wysokich zarobków. Może oznaczać, że znasz swoje koszty życia, masz dostęp do własnych pieniędzy i wiesz, co zrobisz, jeżeli Twoja sytuacja się zmieni.

Pieniądze nie rozwiązują wszystkich problemów, ale ich brak potrafi bardzo skutecznie odebrać wybór. Ktoś może pozostawać w pracy, której nie znosi, ponieważ nie wie, czy wystarczy mu na czynsz. Ktoś inny może nie odchodzić z nieudanego związku, ponieważ nie zna kosztu samodzielnego życia. Jeszcze ktoś może odkładać rozpoczęcie działalności, bo wszystkie finansowe obawy zlewają się w jedno wielkie: „Nie poradzę sobie”.

Autonomia zaczyna się wtedy, kiedy zamiast tego zdania możemy powiedzieć: „Wiem, ile potrzebuję i wiem, czego jeszcze mi brakuje”.

Kompetencja, czyli poczucie, że potrafię sobie poradzić

Drugą potrzebą jest kompetencja. Nie chodzi o to, żeby znać się na wszystkim. Chodzi o poczucie, że potrafimy zrozumieć swoją sytuację, wykonać potrzebne działania i stopniowo osiągnąć zamierzony rezultat.

W finansach osobistych kompetencja zaczyna się od bardzo prostych rzeczy. Od sprawdzenia, ile naprawdę zarabiamy, ile wydajemy, jakie koszty pojawiają się raz w roku, ile wynoszą nasze długi i na jak długo wystarczyłyby nam oszczędności.

To może wydawać się zwykłym liczeniem, ale psychologicznie zmienia bardzo dużo.

Zdanie „nigdy nie będzie mnie stać na samodzielne życie” nie daje żadnego punktu zaczepienia. Jeżeli jednak po obliczeniu kosztów okazuje się, że miesięcznie brakuje 1 200 zł, problem nadal istnieje, ale ma już konkretny rozmiar.

Można wtedy sprawdzić, czy da się ograniczyć część wydatków, znaleźć dodatkowe zlecenie, zwiększyć dochód, przygotować się przez kilka miesięcy albo czasowo skorzystać z pomocy bliskiej osoby. Nieznany lęk zaczyna zamieniać się w plan.

Relacyjność, czyli potrzeba bycia blisko innych ludzi

Trzecia potrzeba jest chyba najbardziej ludzka. Relacyjność oznacza potrzebę przynależności, bliskości oraz poczucia, że jesteśmy dla kogoś ważni. Można powiedzieć to jeszcze prościej. Potrzebujemy kochać, być kochani, troszczyć się o innych i czuć, że ktoś troszczy się o nas.

To nie jest słabość. To nie jest dowód na brak samodzielności. Człowiek może podejmować własne decyzje i jednocześnie potrzebować drugiego człowieka.

Możemy przyjąć pomoc od rodziców, przyjaciół, partnera albo osoby bardziej doświadczonej i nadal pozostać autonomiczni. Ważne jest jednak to, jaki charakter ma ta pomoc.

Dobra pomoc zwiększa liczbę dostępnych możliwości. Nie odbiera prawa do powiedzenia „nie” i nie tworzy ukrytego długu emocjonalnego. Kontrolująca pomoc działa odwrotnie. Ktoś pomaga, ale później oczekuje posłuszeństwa, wpływu na nasze decyzje albo prawa do oceniania naszego życia.

Niezależność finansowa nie polega więc na tym, że nigdy nikogo nie potrzebujemy. Polega na tym, że pomoc pozostaje naszym wyborem, a nie ceną za prawo do decydowania o nas.

Dlaczego potrzebujemy wszystkich trzech elementów

Autonomia mówi: „To ja podejmuję decyzję”.

Kompetencja mówi: „Potrafię zrozumieć sytuację i wykonać kolejny krok”.

Relacyjność mówi: „Nie muszę przechodzić przez wszystko samotnie”.

Brak któregokolwiek z tych elementów może utrudniać budowanie zdrowej niezależności. Możemy mieć pieniądze i umiejętności, ale czuć się całkowicie samotni. Możemy być otoczeni kochającymi ludźmi, ale nie mieć prawa do własnych decyzji. Możemy też bardzo pragnąć wolności, ale nie wiedzieć, ile kosztuje nasze życie i od czego zacząć.

Teoria autodeterminacji pokazuje również, że samo dążenie do pieniędzy, popularności lub zewnętrznego uznania nie musi prowadzić do trwałego dobrostanu. Pieniądze są najbardziej użyteczne wtedy, kiedy wspierają ważniejsze cele, takie jak bezpieczeństwo, rozwój, bliskie relacje i możliwość życia zgodnie z własnymi wartościami.

Dlatego pierwszym krokiem do niezależności finansowej nie musi być radykalna decyzja, wyprowadzka ani natychmiastowa zmiana całego życia. Pierwszym krokiem może być spokojne policzenie własnych kosztów.

Właśnie dlatego przygotowaliśmy kalkulator kosztów życia, który za darmo możesz pobrać w naszej społeczności SKOOL.

Nie po to, żeby mówić komukolwiek, jak powinien żyć. Chodzi o to, aby zobaczyć swoją sytuację taką, jaka naprawdę jest, i odzyskać poczucie wpływu.

Niezależność nie oznacza samotności. Oznacza, że wiesz, czego potrzebujesz, potrafisz przygotować kolejny krok i możesz przyjmować miłość oraz wsparcie bez oddawania komuś prawa do kierowania Twoim życiem.

Powiązane artykuły:
Brak artykułów

Chcesz więcej dobrych treści na Mamonie?

Pomóż nam w rozwoju i podziel się stroną w swoich social mediach