Wielka Brytania cyfryzuje podatki. Odpowiedzialność zostaje przy podatniku.

Wielka Brytania cyfryzuje podatki. Odpowiedzialność zostaje przy podatniku.Wielka Brytania cyfryzuje podatki. Odpowiedzialność zostaje przy podatniku.

Cyfryzacja systemu podatkowego w Wielkiej Brytanii wchodzi w decydującą fazę. W oficjalnych komunikatach HMRC dominuje język nowoczesności: automatyzacja, sztuczna inteligencja, innowacyjne narzędzia, lepsza jakość danych. Urząd przekonuje, że technologia usprawni rozliczenia, zwiększy przejrzystość i ograniczy liczbę błędów. Równolegle jednak wysyła sygnał znacznie mniej optymistyczny. Technologia może pomagać, ale za skutki jej działania odpowiada człowiek.

Opublikowane pod koniec stycznia wytyczne HMRC dotyczące etycznego wykorzystania sztucznej inteligencji w oprogramowaniach podatkowych są dokumentem technicznym, skierowanym formalnie do producentów software’u. W praktyce odsłaniają jednak coś znacznie ważniejszego: nową filozofię relacji między państwem, technologią a podatnikiem. Filozofię, w której państwo narzuca cyfrowe narzędzia jako obowiązek, ale dystansuje się od odpowiedzialności za ich działanie. To nie jest marginalna kwestia technologiczna, lecz zapowiedź głębokiej zmiany w sposobie, w jaki ryzyko regulacyjne przenoszone jest na obywateli.

Cyfryzacja przestaje być wyborem

Jeszcze kilka lat temu korzystanie z zaawansowanego oprogramowania podatkowego było decyzją dobrowolną. Dla jednych było realnym ułatwieniem, dla innych zbędnym kosztem, który nie wnosił istotnej wartości do prostych rozliczeń. Dziś ta granica przestaje istnieć. Państwo systematycznie ogranicza analogowe formy, zastępując je obowiązkowym raportowaniem cyfrowym.

Od kwietnia 2026 roku część osób prowadzących działalność gospodarczą oraz wynajmujących nieruchomości będzie zobowiązana do raportowania dochodów w ramach systemu Making Tax Digital. Oznacza to regularne przesyłanie danych przez specjalistyczne oprogramowanie zamiast jednego rocznego rozliczenia. Bez programu komputerowego nie da się spełnić wymogów prawa, technologia staje się więc warunkiem legalnego funkcjonowania w systemie podatkowym, a nie narzędziem wybieranym ze względów wygody czy efektywności.

Program obowiązkowy, ale bez państwowej gwarancji

W opublikowanych wytycznych HMRC nie rekomenduje jednoznacznie żadnych dostawców oprogramowania i nie zatwierdza konkretnych produktów. Rynek software’u podatkowego pozostaje rynkiem w pełni komercyjnym, z całym jego ryzykiem jakościowym, błędami projektowymi, niedoskonałymi algorytmami i agresywnym marketingiem.

To kluczowe rozróżnienie. Państwo mówi podatnikowi, że ten musi korzystać z programu, ale jednocześnie informuje, że nie bierze odpowiedzialności za to, jak ten program działa. Jeśli narzędzie popełni błąd, nieprawidłowo zakwalifikuje koszt lub wygeneruje fałszywe dane, konsekwencje ponosi podatnik.

Technologia staje się więc obowiązkowym pośrednikiem między obywatelem a HMRC, ale bez jakiejkolwiek formy państwowej gwarancji jakości.

Ten problem nabiera szczególnego znaczenia w momencie, gdy oprogramowanie podatkowe coraz częściej wykorzystuje generatywną sztuczną inteligencję. Narzędzia te nie tylko automatyzują proste procesy, lecz także interpretują dane, sugerują rozwiązania i symulują rozliczenia. Dla użytkownika granica między kalkulatorem a systemem decyzyjnym staje się coraz mniej widoczna.

To właśnie ten moment budzi największy niepokój regulatora. HMRC wprost ostrzega przed tzw. halucynacjami AI, czyli sytuacjami, w których system generuje odpowiedzi brzmiące logicznie, ale niemające żadnych podstaw w prawie ani faktach. Urząd skarbowy nie zakazuje stosowania sztucznej inteligencji, deklaruje wręcz otwartość na innowacje, jednocześnie jednak jasno zaznacza, że pomyłki AI nie zwalniają z odpowiedzialności.

Odpowiedzialność nie znika, tylko zmienia adres

Najważniejszy przekaz wytycznych HMRC jest prosty. Jeżeli korzystasz z programu, który używa AI, nadal odpowiadasz za wszystko, co zostanie wysłane do urzędu skarbowego. To nie algorytm podpisuje deklarację podatkową. To podatnik.

W realiach masowej cyfryzacji oznacza to istotne przesunięcie ryzyka. Podatnik staje się odpowiedzialny nie tylko za własne decyzje, lecz także za jakość narzędzi, z których musi korzystać. W systemie, w którym brak realnej alternatywy analogowej, nie jest to już indywidualny wybór, lecz obciążenie systemowe.

Państwo projektuje ramy, prywatne firmy dostarczają narzędzia, a obywatel ponosi konsekwencje.

Zapowiedź większej reformy

Wytyczne dotyczące AI są jednocześnie elementem szerszej układanki. HMRC przygotowuje grunt pod pełne wdrożenie Making Tax Digital dla podatku dochodowego, gdzie setki tysięcy podatników zostaną objęte obowiązkiem korzystania z oprogramowania cyfrowego. Urząd zdaje sobie sprawę jak dużym zagrożeniem mogłoby być bezrefleksyjne zaufanie technologii, dlatego dokument opublikowany w styczniu jest sygnałem wysłanym z wyprzedzeniem.

Cyfryzacja nie oznacza automatycznego bezpieczeństwa, a technologia nie przejmuje odpowiedzialności. To wstęp do reformy, która w 2026 roku dotknie brytyjskich rezydentów podatkowych. Nie warto tego ignorować.

Chcesz więcej dobrych treści na Mamonie?

Pomóż nam w rozwoju i podziel się stroną w swoich social mediach