Tysiące podatników już pod lupą HMRC

Tysiące podatników już pod lupą HMRCTysiące podatników już pod lupą HMRC

Na czym polega problem?

HMRC wykorzystuje sztuczną inteligencję i system Connect do łączenia danych z wielu źródeł, dzięki czemu może znacznie szybciej wykrywać niespójności w rozliczeniach podatników.

Co to oznacza dla mnie?

Jeżeli deklaracje, wypłaty ze spółki, dochody i dokumenty nie tworzą jednej spójnej historii, ryzyko pytań lub kontroli HMRC jest dziś znacznie większe.

Jakie wnioski mogę wyciągnąć z artykułu?

Warto sprawdzić swoje rozliczenia, uporządkować dokumentację i poprawić ewentualne błędy, zanim HMRC samo je odnajdzie.

AI podpowiada HMRC, kogo sprawdzić

Wyobraź sobie zwykły poranek. Otwierasz pocztę i widzisz list od HMRC. Urząd pyta o dywidendę wypłaconą dwa lata temu, kilka przelewów z konta spółki oraz dochód, który pojawił się na zagranicznym rachunku.

Pierwsza myśl jest oczywista.

Skąd oni o tym wiedzą?

Odpowiedź może być znacznie prostsza, niż się wydaje.

HMRC nie musiało niczego zgadywać. Nie musiało również przypadkowo wybrać Twojego nazwiska z długiej listy podatników. Wystarczyło, że połączyło informacje, które wcześniej znajdowały się w kilku różnych miejscach.

I właśnie na tym polega największa zmiana w sposobie działania brytyjskiego urzędu skarbowego.

HMRC nie musi od razu znać odpowiedzi. Wystarczy, że wie, jakie pytanie zadać.

Jak HMRC wykorzystuje sztuczną inteligencję

Przez wiele lat kontrola podatkowa kojarzyła się z urzędnikiem, który otwierał deklarację, sprawdzał kilka liczb, prosił o dokumenty i próbował ustalić, czy wszystko się zgadza.

Dzisiaj ten obraz coraz mniej odpowiada rzeczywistości.

HMRC korzysta ze sztucznej inteligencji, algorytmów oraz zaawansowanej analizy danych, aby wyszukiwać nietypowe transakcje, rozbieżności i powtarzające się schematy. Technologia nie musi udowodnić, że ktoś nie zapłacił podatku. Jej pierwszym zadaniem jest znalezienie sytuacji, która po prostu nie pasuje do pozostałych informacji.

Skala tego działania jest ogromna.

W raporcie za rok 2025/26 HMRC podało, że wykorzystanie sztucznej inteligencji i zaawansowanej analityki pomogło zabezpieczyć lub odzyskać około £10 mld podatku. Łączny wynik działań kontrolnych urzędu wyniósł w tym okresie £50,2 mld. HMRC poinformowało również o utworzeniu centralnego rejestru obejmującego 97 mln unikalnych rekordów. Rejestr łączy dane związane z 54 różnymi podatkami, świadczeniami i opłatami.

Te 97 mln rekordów nie oznacza 97 mln podejrzanych podatników. Nie oznacza również, że każdy przedsiębiorca jest automatycznie kontrolowany.

Pokazuje jednak, jak dużo informacji HMRC może dziś uporządkować i zestawić w jednym miejscu.

Dawniej dane o spółce mogły znajdować się w jednym systemie, informacje o właścicielu w drugim, deklaracja VAT w trzecim, a zagraniczny rachunek bankowy w jeszcze innym. Człowiek musiałby poświęcić wiele godzin, aby zebrać wszystkie elementy i zobaczyć pełny obraz.

Komputer może zrobić to znacznie szybciej.

Jak działa system Connect HMRC

W centrum tego procesu znajduje się system analityczny Connect. Jego zadaniem jest łączenie danych pochodzących z różnych źródeł oraz wyszukiwanie sytuacji, które mogą wymagać dokładniejszego sprawdzenia.

Financial Times opisał, że Connect może zestawiać informacje pochodzące między innymi z banków, deklaracji podatkowych, internetowych platform sprzedażowych, baz związanych z wynajmem nieruchomości oraz publicznie dostępnych treści publikowanych w mediach społecznościowych. Według danych przywołanych przez Financial Times informacje z systemu Connect umożliwiły przeprowadzenie około 540,000 zapytań i spraw podatkowych w roku 2024/25.

Nie należy jednak wyobrażać sobie Connect jako maszyny, która po naciśnięciu jednego przycisku uznaje podatnika za winnego.

System przede wszystkim szuka rozbieżności.

Jeżeli spółka wykazuje określoną wysokość dywidend, a jej właściciel podaje inną kwotę w swoim Self Assessment, może pojawić się pytanie.

Jeżeli platforma internetowa informuje o sprzedaży, której nie widać w rozliczeniu działalności, może pojawić się kontrola.

Jeżeli z danych finansowych wynika, że podatnik otrzymał zagraniczne odsetki lub dywidendy, ale nie uwzględnił ich w brytyjskiej deklaracji, również możemy otrzymać lawinę pytań.

Connect nie musi na początku wiedzieć, dlaczego liczby się różnią. Wystarczy, że zauważy, że się różnią.

Dla Ciebie to kilka przelewów

Wyobraźmy sobie właściciela spółki Ltd.

W styczniu wypłaca sobie £3,000 z konta firmowego. Uważa, że będzie to dywidenda, ale nie przygotowuje dokumentów.

W marcu płaci firmową kartą za prywatny wyjazd. Zakłada, że księgowy później jakoś to rozliczy.

W maju przelewa sobie kolejne £5,000. Tym razem traktuje pieniądze jako pożyczkę od spółki, ale nie aktualizuje director’s loan account.

W sierpniu spółka zwraca mu pieniądze za wydatki, które wcześniej opłacił prywatnie. Nie zachował jednak wszystkich faktur.

Pod koniec roku księgowy otrzymuje listę przelewów i próbuje ustalić, czym właściwie była każda wypłata.

Dla właściciela firmy są to cztery oddzielne sytuacje. Dla HMRC mogą być częścią jednej historii.

Urząd może porównać sprawozdanie finansowe spółki, Corporation Tax Return, Self Assessment właściciela, payroll, informacje o dywidendach oraz director’s loan account. W zależności od okoliczności może również otrzymać dane z platform sprzedażowych, zagranicznych instytucji finansowych albo zażądać informacji od banku.

Jeżeli wszystkie te dokumenty opowiadają tę samą historię, zwykle można logicznie wyjaśnić przepływ pieniędzy.

Problem zaczyna się wtedy, gdy każdy dokument opowiada inną wersję wydarzeń.

Największym problemem jest niespójność

Skomplikowana sytuacja podatkowa nie musi być nieprawidłowa.

Można prowadzić kilka spółek, wynajmować nieruchomości, otrzymywać zagraniczne dochody i posiadać inwestycje poza Wielką Brytanią, a jednocześnie rozliczać wszystko prawidłowo.

Z drugiej strony można prowadzić małą spółkę Ltd i narazić się na poważne problemy przez kilka źle opisanych przelewów.

Najbardziej niebezpieczna nie zawsze jest sama transakcja. Często największym problemem jest brak dokumentu, brak konsekwencji albo próba ustalenia po zakończeniu roku, czym dana wypłata miała być.

Dywidenda wymaga spełnienia odpowiednich warunków i przygotowania dokumentacji. Wynagrodzenie powinno być prawidłowo ujęte w payroll. Pożyczka dla dyrektora powinna znaleźć się na director’s loan account. Zwrot kosztów powinien wynikać z rzeczywiście poniesionych wydatków firmowych.

Nie można dowolnie wybierać nazwy dla przelewu dopiero wtedy, gdy HMRC zaczyna o niego pytać.

Legalna transakcja bez dokumentacji może wyglądać podejrzanie. Nieprawidłowej transakcji nie uratuje natomiast dokument napisany dwa lata później.

Czy sztuczna inteligencja sama nakłada kary

Nie.

Przynajmniej nie w taki sposób, jak wiele osób sobie to wyobraża.

Oficjalny opis narzędzia HMRC służącego do analizy deklaracji VAT pokazuje, jak może wyglądać ten proces. System analizuje dane podatnika, wyszukuje nietypowe wartości i przedstawia je pracownikowi HMRC. Może obejmować dane z ostatnich siedmiu lat, ale nie podejmuje samodzielnie decyzji o rozpoczęciu konkretnej kontroli, wysokości podatku ani nałożeniu kary.

Decyzję podejmuje pracownik HMRC, a podatnik zachowuje zwykłe prawa do przeglądu decyzji i odwołania. Z narzędzia może korzystać około 5,500 pracowników HMRC, a urząd odnotowuje około 1,500 użyć dziennie.

To bardzo ważne rozróżnienie.

Algorytm nie musi zastępować urzędnika, aby całkowicie zmienić skuteczność HMRC. Wystarczy, że pokaże urzędnikowi, na którego podatnika spojrzeć, który rok sprawdzić i o którą transakcję zapytać.

Właściciele spółek Ltd powinni uważać

Szczególną uwagę powinni zwrócić właściciele małych spółek Ltd, którzy regularnie przelewają pieniądze pomiędzy kontem firmowym a prywatnym.

W marcu 2026 roku rząd rozpoczął konsultację dotyczącą nowych obowiązków raportowania transakcji pomiędzy tak zwanymi close companies a ich właścicielami i udziałowcami.

W uproszczeniu close company to zwykle spółka kontrolowana przez niewielką liczbę osób. Do tej kategorii należy wiele małych spółek Ltd, w których właściciel jest jednocześnie udziałowcem i dyrektorem.

Rozważane zasady mogą objąć raportowanie wypłat gotówki, przelewów, dywidend, sprzedaży aktywów do spółki, zakupu aktywów od spółki oraz innych transferów wartości pomiędzy firmą a jej właścicielem. Konsultacja zakończyła się 10 czerwca 2026 roku. Na dzień przygotowania tego artykułu propozycje nie są jeszcze nowym, powszechnie obowiązującym obowiązkiem raportowym, ale kierunek zmian jest bardzo czytelny.

HMRC chce dokładniej wiedzieć, ile pieniędzy właściciel otrzymał ze spółki, kiedy je otrzymał i na jakiej podstawie.

Dla przedsiębiorcy wniosek powinien być prosty.

Konto spółki nie jest drugim kontem prywatnym.

Pieniądze należące do spółki nie stają się automatycznie pieniędzmi jej właściciela tylko dlatego, że ta sama osoba kontroluje oba rachunki.

Każdy przelew powinien mieć określony cel, prawidłowe ujęcie księgowe i dokument potwierdzający sposób rozliczenia.

Czy HMRC widzi konto bankowe

HMRC nie obserwuje w czasie rzeczywistym każdego konta bankowego i nie siedzi przed ekranem, śledząc każdy zakup podatnika.

Nie oznacza to jednak, że konto bankowe jest dla urzędu niewidoczne.

HMRC posiada uprawnienia pozwalające w określonych sytuacjach żądać dokumentów i informacji od instytucji finansowych. Financial Institution Notice może zostać wykorzystane do sprawdzenia sytuacji podatkowej konkretnego podatnika lub do dochodzenia długu podatkowego. Wydanie takiego żądania nie wymaga zgody podatnika ani wcześniejszej zgody trybunału, chociaż podlega wewnętrznym warunkom i zatwierdzeniu przez upoważnionego pracownika.

Do tego dochodzi międzynarodowa automatyczna wymiana informacji.

W ramach odpowiednich porozumień zagraniczne instytucje finansowe mogą raportować między innymi dane właściciela rachunku, numer konta, jego wartość lub saldo oraz niektóre otrzymane odsetki i dywidendy. Informacje są następnie wymieniane pomiędzy administracjami podatkowymi różnych krajów.

Nie warto więc zakładać, że rachunek otwarty poza Wielką Brytanią jest automatycznie poza zasięgiem HMRC.

To samo dotyczy nowoczesnych aplikacji finansowych. Fakt, że konto działa wyłącznie w telefonie, nie sprawia, że pieniądze stają się niewidoczne dla systemu podatkowego.

Platformy sprzedażowe również raportują dane

Sprzedaż przez internet nie odbywa się już w podatkowej próżni.

Określone platformy cyfrowe mają obowiązek zbierać informacje o sprzedawcach oraz przekazywać HMRC dane o uzyskiwanych przez nich przychodach. Platforma może zbierać między innymi imię i nazwisko, adres, datę urodzenia, National Insurance Number oraz informacje o otrzymanych kwotach.

Nie oznacza to, że sprzedaż starego telefonu lub używanej kanapy automatycznie powoduje obowiązek zapłaty podatku.

Raportowanie danych przez platformę i powstanie zobowiązania podatkowego to dwie różne sprawy.

HMRC może jednak zobaczyć skalę sprzedaży i porównać ją z informacjami podanymi w deklaracji. Jeżeli ktoś regularnie kupuje towary z zamiarem ich dalszej odsprzedaży, osiąga przychody, ale twierdzi, że jedynie pozbywa się prywatnych rzeczy, urząd może zacząć zadawać dodatkowe pytania.

I znów najważniejsza będzie spójność faktów.

Zdjęcie z wakacji nie jest dowodem

Financial Times zwrócił również uwagę na możliwość analizowania przez HMRC publicznie dostępnych treści w mediach społecznościowych.

Nie oznacza to, że zdjęcie z drogiego hotelu automatycznie uruchomi kontrolę podatkową.

Nie oznacza również, że HMRC czyta prywatne wiadomości każdego użytkownika.

Publiczne zdjęcie może być jednak jednym z wielu elementów większej układanki. Jeżeli deklarowane dochody są bardzo niskie, a inne dostępne informacje wskazują na duże inwestycje, kosztowne aktywa lub styl życia, którego źródła nie można łatwo wyjaśnić, urząd może zainteresować się tym, skąd pochodzą pieniądze.

Jedno zdjęcie niczego nie udowadnia.

Dziesięć różnych sygnałów może już jednak stworzyć powód do zadania pytania.

To nie jest temat tylko dla milionerów

Nagłówek Financial Times koncentruje się na osobach zamożnych. Jest to zrozumiałe, ponieważ skomplikowane struktury, zagraniczne aktywa i duże transakcje mogą oznaczać wysokie kwoty potencjalnego podatku.

Byłoby jednak błędem uznać, że nowoczesna analiza danych dotyczy wyłącznie milionerów.

Brytyjska luka podatkowa za rok 2024/25 została wstępnie oszacowana na £59,2 mld. Największa część tej kwoty została powiązana z nieprawidłowościami dotyczącymi małych firm. Sama luka podatkowa nie jest oczywiście równoznaczna z oszustwem. Obejmuje różnego rodzaju przyczyny, w tym pomyłki i nieprawidłowe stosowanie przepisów. Pokazuje jednak, gdzie HMRC widzi duży obszar potencjalnych wpływów.

W samym roku 2025/26 do HMRC dołączyło ponad 1,600 nowych pracowników zajmujących się kontrolami. Urząd realizuje szerszy plan zwiększenia swoich zasobów kontrolnych o 5,500 dodatkowych pracowników do 2030 roku.

Technologia nie zastępuje więc wszystkich ludzi.

Technologia daje większej liczbie kontrolerów lepiej wybrane sprawy.

Mała spółka Ltd, landlord, osoba sprzedająca w internecie albo przedsiębiorca posiadający konto za granicą nie powinni zakładać, że ich działalność jest zbyt mała, aby wzbudzić zainteresowanie HMRC.

HMRC nagradza za wartościowe informacje

Algorytmy to tylko jedna część całego systemu.

Drugą są ludzie, którzy mogą posiadać wiedzę o poważnych nieprawidłowościach podatkowych.

Wzmocniony system nagradzania informatorów pozwala HMRC wypłacić nagrodę, jeżeli przekazane informacje doprowadzą do zebrania co najmniej £1,5 mln podatku. Potencjalna nagroda może wynieść od 15% do 30% zebranego podatku, bez uwzględniania odsetek i kar. Wypłata jest uznaniowa i nie jest gwarantowana. Program dotyczy przede wszystkim poważnych spraw związanych z dużymi firmami, osobami zamożnymi, zagranicznymi strukturami oraz unikaniem lub uchylaniem się od opodatkowania.

Oznacza to, że sprawa może rozpocząć się nie tylko od różnicy znalezionej przez system.

Kontrola może rozpocząć się od informacji pochodzącej od osoby, która zna finanse firmy, widziała dokumenty albo wie, w jaki sposób naprawdę przepływały pieniądze.

Algorytm może znaleźć podejrzaną transakcję. Człowiek może wyjaśnić HMRC, gdzie szukać jej źródła.

Nie każdy list oznacza sprawę karną

Otrzymanie listu od HMRC nie oznacza automatycznie, że podatnik został oskarżony o oszustwo.

Większość spraw podatkowych prowadzona jest przy użyciu procedur cywilnych. Mogą one zakończyć się wyjaśnieniem sytuacji, korektą deklaracji, dopłatą podatku, odsetkami albo karą finansową.

Postępowania karne są wykorzystywane przede wszystkim w poważnych przypadkach, kiedy HMRC uznaje, że procedury cywilne nie wystarczą albo konieczne jest osiągnięcie efektu odstraszającego.

Nie oznacza to jednak, że groźba postępowania karnego jest wyłącznie teoretyczna.

W roku 2025/26 Fraud Investigation Service HMRC odnotował 300 spraw skierowanych przed sądy oraz 260 wyroków skazujących. Wskaźnik skuteczności sądowej wyniósł 87%, a łączny wynik działań tej jednostki wyniósł około £4,2 mld.

To pokazuje pełen zakres możliwości HMRC.

Na jednym końcu znajduje się prośba o przesłanie dokumentu. Na drugim może znajdować się specjalistyczne dochodzenie i postępowanie sądowe.

Co zrobić, zanim HMRC napisze

Najlepszym momentem na sprawdzenie rozliczeń jest chwila, w której nie ma jeszcze listu z HMRC.

Warto spojrzeć na swoje finanse oczami osoby, która nie zna historii firmy i widzi wyłącznie dokumenty.

Czy sprawozdanie finansowe spółki zgadza się z Corporation Tax Return?

Czy dywidendy wykazane przez spółkę odpowiadają kwotom podanym przez udziałowca w Self Assessment?

Czy director’s loan account pokazuje wszystkie prywatne wypłaty?

Czy koszty opłacone firmową kartą rzeczywiście dotyczą działalności?

Czy dochody z wynajmu, zagraniczne odsetki, inwestycje oraz sprzedaż online zostały prawidłowo rozliczone?

Czy można szybko wyjaśnić każdy większy przelew pomiędzy spółką a właścicielem?

Jeżeli odpowiedź na któreś pytanie brzmi „nie wiem”, właśnie tam warto rozpocząć sprawdzanie.

Nie chodzi o tworzenie idealnej dokumentacji po fakcie. Chodzi o ustalenie, czy rozliczenia są prawidłowe i czy ewentualny błąd powinien zostać dobrowolnie poprawiony.

Sposób korekty zależy od rodzaju podatku, okresu, przyczyny nieprawidłowości oraz tego, czy zachowanie było nieumyślne, niedbałe czy świadome. Dlatego nie każdą sytuację należy naprawiać w ten sam sposób. Często jedynym rozwiązaniem jest przeprowadzenie procesu Tax Disclosure z firmą TaxOne.

Co zrobić po otrzymaniu listu HMRC

Przede wszystkim nie należy go ignorować.

Nie warto również odpowiadać w pośpiechu ani wysyłać przypadkowego zestawu dokumentów z nadzieją, że HMRC samo znajdzie właściwe wyjaśnienie.

Najpierw trzeba dokładnie ustalić, o jaki okres i jaki podatek pyta urząd. Następnie należy zebrać deklaracje, wyciągi, faktury, umowy, dokumentację dywidend, zapisy director’s loan account oraz korespondencję z księgowym.

Odpowiedź powinna wynikać z faktów i dokumentów. Nie należy zgadywać ani tworzyć kolejnych wersji wydarzeń w zależności od następnego pytania urzędnika.

Jedna nieścisłość może rozszerzyć zakres kontroli.

Z kolei spokojna, terminowa i dobrze udokumentowana odpowiedź może pomóc szybko wyjaśnić sprawę.

Czy HMRC może się pomylić

Oczywiście.

Dane mogą być niepełne, nieaktualne albo błędnie zinterpretowane. System może oznaczyć transakcję, która ma całkowicie legalne i logiczne wyjaśnienie.

Nietypowa wartość nie jest dowodem niezapłaconego podatku.

Dlatego ostateczna analiza nadal wymaga udziału człowieka, a podatnik ma prawo przedstawiać dokumenty, wyjaśniać okoliczności oraz korzystać z procedur odwoławczych. Oficjalny opis narzędzia HMRC do analizy VAT potwierdza, że system wspiera pracownika, ale nie podejmuje za niego decyzji podatkowej.

Problem polega na tym, że nawet błędny sygnał może rozpocząć kontrolę.

Wtedy to podatnik musi pokazać, dlaczego dane nie oznaczają tego, co początkowo mogło się wydawać.

Bez dokumentów jest to znacznie trudniejsze.

Najlepszą ochroną jest jedna historia

Jako doradca podatkowyw TaxOne powtarzam jedną zasadę.

Wszystkie dokumenty powinny opowiadać tę samą historię.

Sprawozdanie finansowe, deklaracja Corporation Tax, Self Assessment, VAT, payroll, dywidendy, director’s loan account, dochody zagraniczne i prywatne rachunki nie powinny wzajemnie sobie przeczyć.

HMRC nie jest wszechwiedzące. Nie widzi automatycznie każdej prywatnej rozmowy ani każdej transakcji w chwili jej wykonania.

Nie jest jednak również urzędem, który widzi tylko liczby wpisane przez podatnika w jednej deklaracji.

Dzisiaj HMRC może połączyć więcej danych, zrobić to szybciej i skierować kontrolera dokładnie tam, gdzie pojawia się niespójność.

Czasy liczenia na to, że urząd nie połączy kropek, powoli się kończą.

Najlepszym momentem na uporządkowanie rozliczeń jest moment, w którym HMRC jeszcze nie zapytało.

Jeżeli masz wątpliwości dotyczące wypłat ze spółki, dywidend, director’s loan account, dochodów zagranicznych, sprzedaży online albo wcześniejszych deklaracji, warto sprawdzić je przed otrzymaniem listu. Kontakt z TaxOne jest dostępny poprzez:

https://www.taxone.uk/kontakt

Nota redakcyjna

Artykuł powstał na podstawie materiału Financial Times pod tytułem „Wealthy warned over HMRC’s use of AI in tax crackdown”, opublikowanego 11 lipca 2026 roku, oraz aktualnych informacji opublikowanych przez HMRC i GOV.UK. Tekst nie jest tłumaczeniem ani przedrukiem publikacji Financial Times. Jest autorskim komentarzem Dawida Wojnowskiego, doradcy podatkowego w TaxOne.

Artykuł ma charakter ogólny i informacyjny. Nie stanowi indywidualnej porady podatkowej, ponieważ właściwy sposób działania zależy od konkretnych okoliczności podatnika.

Chcesz więcej dobrych treści na Mamonie?

Pomóż nam w rozwoju i podziel się stroną w swoich social mediach