Mit o wolności wyboru. Samozatrudnienie między Polską a Wielką Brytanią


„Podatki płaci się tam, gdzie zarejestrowana jest firma”- to zdanie powraca w rozmowach przedsiębiorców równie często, jak hasła o wolnym rynku i mobilności zawodowej. W teorii brzmi przekonująco: skoro świat pracy się zmienił, skoro można świadczyć usługi z dowolnego miejsca, to system podatkowy również powinien być elastyczny. Problem w tym, że prawo międzynarodowe nie opiera się na intuicji ani narracjach marketingowych. Opiera się na kryteriach.
Samozatrudnienie w relacji Polska-Wielka Brytania nie jest przestrzenią swobodnej konfiguracji. Jest obszarem, w którym krzyżują się przepisy krajowe, umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania oraz regulacje dotyczące koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego, a każdy z tych elementów pełni określoną funkcję.
Rejestracja firmy to za mało
Rejestracja działalności gospodarczej w danym kraju jest czynnością formalną i otwiera możliwość prowadzenia biznesu, ale nie rozstrzyga automatycznie o miejscu jego opodatkowania ani o tym, któremu systemowi ubezpieczeń społecznych dana osoba podlega.
System podatkowy analizuje coś znacznie bardziej złożonego: powiązania osobiste i gospodarcze, miejsce zarządzania działalnością, sposób organizacji pracy oraz to, gdzie powstaje rzeczywista aktywność ekonomiczna. W tym kontekście adres rejestrowy firmy jest jednym z elementów, lecz rzadko bywa elementem decydującym.
To dlatego w praktyce samo „posiadanie firmy w UK” nie przesądza o brytyjskim rozliczeniu, jeżeli całokształt funkcjonowania przedsiębiorcy wskazuje na inny ośrodek aktywności.
Rezydentura podatkowa- punkt wyjścia każdej analizy
Kluczową kategorią jest rezydentura podatkowa- to ona określa, w którym państwie dana osoba podlega nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu, czyli rozlicza całość swoich dochodów, bez względu na ich źródło.
Ustalanie rezydentury nie polega na prostym wskazaniu kraju, z którym czujemy się bardziej związani. Analizowane są konkretne kryteria, m.in: długość pobytu, koncentracja życia rodzinnego, a także miejsce podejmowania kluczowych decyzji dotyczących działalności biznesowej.
To właśnie te elementy tworzą spójną ocenę sytuacji. Jeżeli obraz jest jednoznaczny, system podatkowy przypisuje rezydencję zgodnie z faktami- niezależnie od tego, w jakim kraju została zarejestrowana działalność.
Gdzie powstaje dochód, a gdzie jest opodatkowany
W relacjach między Polską a Wielką Brytanią zastosowanie znajduje umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania. Jej celem jest rozstrzygnięcie, które państwo ma pierwszeństwo w opodatkowaniu określonego rodzaju dochodu, a nie - wbrew powszechnej opinii- umożliwienie przedsiębiorcy wyboru bardziej “atrakcyjnej” oferty podatkowej.
To rozróżnienie ma fundamentalne znaczenie: umowa nie tworzy „trzeciej drogi” ani nie pozwala przesuwać obowiązków podatkowych w zależności od bieżącej kalkulacji. Wskazuje natomiast mechanizm, dzięki któremu ten sam dochód nie jest opodatkowany dwukrotnie oraz określa, które państwo ma prawo do jego opodatkowania w pierwszej kolejności.
Struktura podatkowa musi odpowiadać rzeczywistemu modelowi funkcjonowania przedsiębiorcy. Jeżeli fakty i dokumenty pozostają w zgodzie, system działa przewidywalnie. Jeżeli zaczynają się rozchodzić- pojawia się ryzyko.
Składki społeczne- obszar równie wrażliwy
Często w rozmowach skupiamy się wyłącznie na podatkach, pomijając kwestię ubezpieczeń społecznych. Tymczasem przepisy dotyczące koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego działają równolegle do regulacji podatkowych i mają własną logikę. Zasadą jest podleganie jednemu ustawodawstwu w danym czasie- temu, które odpowiada miejscu faktycznego wykonywania pracy.
Błędne przypisanie systemu składkowego to bomba z opóźnionym zapłonem. Instytucje ubezpieczeniowe/ urzędowe (ZUS i HMRC) mają prawo do weryfikacji Twojego statusu nawet kilka lat wstecz. Jeśli polski organ uzna, że powinieneś podlegać pod krajowe ubezpieczenia, konsekwencje są dotkliwe: konieczność zapłaty zaległych składek wraz z odsetkami za zwłokę, często przy jednoczesnym problemie z odzyskaniem składek niesłusznie wpłaconych do brytyjskiego systemu. Co więcej, brak odprowadzania składek w odpowiednim kraju może w przyszłości zablokować dostęp do świadczeń chorobowych, macierzyńskich czy emerytalnych. To właśnie dlatego rzetelna analiza miejsca wykonywania pracy powinna zawsze poprzedzać decyzję o zmianie modelu biznesowego – po fakcie proces „odkręcania” błędów pod presją urzędników staje się nie tylko kosztowny, ale i skrajnie stresujący.
Ryzyko związane ze zmienianiem miejsca zamieszkania jako samozatrudniony
Największym ryzykiem w modelu „między krajami” nie jest samo prowadzenie działalności w dwóch miejscach, lecz brak spójności między stanem faktycznym a strukturą formalną. W krótkim okresie różnice te mogą pozostać niezauważone. W dłuższej perspektywie prowadzą do korekt, postępowań wyjaśniających i konieczności reorganizacji działalności pod presją czasu.
Samozatrudnienie w wymiarze międzynarodowym wymaga więc nie tylko odwagi biznesowej, lecz także precyzyjnej analizy. Ustalenie rezydentury, określenie miejsca faktycznego wykonywania pracy oraz prawidłowe przypisanie systemu ubezpieczeń społecznych pozwalają uniknąć sytuacji, w której decyzje podjęte dziś obciążają przedsiębiorcę przez kolejne lata.
Mit wolności wyboru w obszarze podatków i składek polega na uproszczeniu rzeczywistości do jednego elementu- miejsca rejestracji firmy. Rzeczywistość prawna jest bardziej złożona, ale jednocześnie jest przewidywalna. Jeżeli struktura działalności odpowiada faktom, system działa spójnie. Jeżeli fakty i formalności rozchodzą się w dwóch kierunkach, prędzej czy później wymagają uporządkowania, a konsekwencja systemowa rzadko bywa wygodna dla osób, które próbują dopasować rzeczywistość do własnych planów podatkowych.

Szukaj w kategoriach: