Scarcity mindset, czyli psychologia niedoboru. Dlaczego brak pieniędzy utrudnia wyjście z problemów finansowych?
Jeżeli pod koniec miesiąca zaczynasz liczyć każdą złotówkę albo każdego funta, prawdopodobnie znasz ten stan. Budzisz się i jeszcze zanim wstaniesz z łóżka, myślisz o rachunku za energię. W pracy zastanawiasz się, czy wystarczy na czynsz. Wieczorem próbujesz zdecydować, czy zapłacić za naprawę samochodu, czy odłożyć pieniądze na potrzeby dziecka.
W takim momencie łatwo usłyszeć: „Musisz lepiej zarządzać pieniędzmi”, „Powinnaś była wcześniej oszczędzać” albo „Po prostu zacznij planować”.
Tylko że kiedy pieniędzy naprawdę brakuje, planowanie wcale nie jest takie proste.
Nie zawsze chodzi o brak wiedzy, dyscypliny czy odpowiedzialności. Czasami sam niedobór zabiera nam część przestrzeni potrzebnej do spokojnego myślenia.
Czym jest scarcity mindset?
Scarcity mindset można przetłumaczyć jako psychologię niedoboru. Pojęcie to wiąże się przede wszystkim z pracami Sendhila Mullainathana, Eldara Shafira i Anuja Shaha.
Nie chodzi o diagnozę ani o cechę charakteru, ani nie oznacza, że ktoś jest z natury pesymistą. Jest to sposób funkcjonowania umysłu w sytuacji, w której czujemy, że mamy czegoś mniej, niż potrzebujemy. Może brakować pieniędzy, czasu, snu albo poczucia bezpieczeństwa.
Badacze zauważyli, że niedobór potrafi bardzo mocno przyciągać uwagę. Człowiek zaczyna intensywnie koncentrować się na najpilniejszym problemie, ale jednocześnie może przestać dostrzegać inne ważne sprawy. W psychologii niedoboru nazywa się to tunelowaniem uwagi.
Wyobraź sobie, że jutro musisz zapłacić rachunek, na który nie masz pieniędzy. Twój umysł próbuje znaleźć natychmiastowe rozwiązanie. Sprawdzasz konto, przesuwasz inne płatności, zastanawiasz się, od kogo możesz pożyczyć pieniądze. W tym momencie rachunek staje się całym tunelem. Trudniej myśleć o ubezpieczeniu, które kończy się za dwa tygodnie, o zmianie pracy, o odkładaniu pieniędzy albo o kursie, który mógłby zwiększyć Twoje zarobki za kilka miesięcy.
Po prostu najbliższy problem krzyczy najgłośniej.
To nie jest brak inteligencji
Jednym z najbardziej krzywdzących przekonań jest pogląd, że ludzie mają problemy finansowe, ponieważ są mniej rozsądni albo nie potrafią podejmować dobrych decyzji.
Psychologia niedoboru pokazuje inną możliwość. Być może człowiek nie podejmuje gorszych decyzji dlatego, że jest nieodpowiedzialny. Być może podejmuje je w sytuacji, w której duża część jego uwagi jest już zajęta przez ciągłe martwienie się o pieniądze.
W klasycznym badaniu Anandi Mani, Sendhila Mullainathana, Eldara Shafira i Jiaying Zhao analizowano między innymi sytuację rolników uprawiających trzcinę cukrową. Ci sami ludzie wykonywali zadania poznawcze przed zbiorami, kiedy ich sytuacja finansowa była trudniejsza, oraz po zbiorach, kiedy otrzymali pieniądze. Przed zbiorami osiągali słabsze wyniki. Autorzy uznali, że troski finansowe mogły zużywać część ich zasobów poznawczych
To bardzo ważne, ponieważ nie porównywano dwóch całkowicie różnych grup ludzi. Porównywano te same osoby w dwóch różnych sytuacjach finansowych.
Nie zmieniła się ich inteligencja ani wartość jako ludzi. Zmieniło się obciążenie, z którym musieli sobie radzić.
Badania nad psychologią niedoboru nie dają jednak podstawy, aby tłumaczyć w ten sposób każdą decyzję finansową. Nowsze przeglądy pokazują, że część mechanizmów jest dobrze udokumentowana, natomiast wyniki dotyczące wpływu niedoboru na ogólną sprawność poznawczą nie zawsze są jednakowe. Scarcity mindset warto więc traktować jako pomocny sposób rozumienia sytuacji, a nie jako etykietę przyklejaną każdej osobie mającej problemy finansowe.
Dlaczego niedobór może prowadzić do kolejnych problemów?
Psychologia niedoboru działa trochę jak próba prowadzenia samochodu w bardzo gęstej mgle. Nadal potrafisz prowadzić, ale widzisz głównie to, co znajduje się bezpośrednio przed Tobą.
Kiedy brakuje pieniędzy, naturalnie koncentrujemy się na przetrwaniu najbliższych dni. Płacimy najpilniejszy rachunek, nawet jeżeli oznacza to przesunięcie innego. Korzystamy z limitu na koncie, ponieważ problem trzeba rozwiązać dzisiaj. Odkładamy otwarcie listu, sprawdzenie ubezpieczenia albo rozmowę o zadłużeniu, ponieważ nie mamy już siły zajmować się kolejnym problemem.
Z zewnątrz ktoś może powiedzieć: „Dlaczego ona tego wcześniej nie załatwiła?”
Od środka wygląda to zupełnie inaczej.
Każda decyzja wymaga energii. Każdy rachunek przypomina o braku pieniędzy. Każde otwarcie aplikacji bankowej może wywoływać napięcie. Po pewnym czasie nawet proste zadanie zaczyna wydawać się kolejnym ciężarem.
Właśnie dlatego zawstydzanie ludzi zwykle nie pomaga im odzyskać kontroli nad finansami. Wstyd nie tworzy większej przestrzeni do myślenia. Najczęściej dokłada następny problem do już przeciążonego umysłu.
Scarcity mindset a niezależność finansowa
Niezależność finansowa nie zaczyna się dopiero wtedy, kiedy mamy bardzo wysokie zarobki i ogromne oszczędności. Zaczyna się wtedy, kiedy stopniowo odzyskujemy przestrzeń pomiędzy tym, czego potrzebujemy, a tym, czym dysponujemy.
Tą przestrzenią może być niewielka kwota pozostająca pod koniec miesiąca. Może nią być osobne konto na roczne wydatki. Może to być poduszka finansowa wystarczająca początkowo tylko na kilka tygodni. Może to być również wiedza o tym, ile naprawdę kosztuje nasze życie.
Kiedy nie znamy swoich liczb, wszystkie obawy łączą się w jedno zdanie: „Nie poradzę sobie”.
Kiedy je policzymy, możemy zobaczyć coś znacznie bardziej konkretnego: „Moje niezbędne koszty wynoszą określoną kwotę, a obecny dochód jest od niej niższy o konkretną sumę”.
Możemy wtedy zastanowić się, czy zmniejszyć część kosztów, zwiększyć dochód, rozłożyć zmianę na kilka miesięcy albo czasowo skorzystać z pomocy innych osób. Zamiast walczyć z całym życiem jednocześnie, możemy zająć się kolejnym możliwym krokiem.
Jak odzyskać przestrzeń do myślenia?
Pierwszym krokiem nie powinno być wymaganie od siebie perfekcji. Kiedy człowiek jest zmęczony i zestresowany, rozbudowany system finansowy może stać się jeszcze jednym obowiązkiem, którego nie będzie miał siły utrzymać.
Lepiej zacząć od prostego obrazu sytuacji.
Ile pieniędzy rzeczywiście wpływa każdego miesiąca? Ile wynoszą koszty niezbędne? Jakie wydatki pojawiają się raz na kwartał albo raz w roku? Które rachunki są pilne, a które ważne w dłuższej perspektywie? Ile pieniędzy potrzeba, aby przetrwać jeden miesiąc bez dochodu?
Spisanie tych informacji odciąża pamięć. Nie trzeba już nosić wszystkich terminów, kwot i obaw wyłącznie w głowie.
Dlatego kalkulator kosztów życia nie jest jedynie tabelą w Excelu. Może być sposobem na przeniesienie części chaosu z głowy na ekran. Nie rozwiąże wszystkich problemów, ale pozwala zobaczyć je oddzielnie, zamiast przeżywać je jako jeden ogromny lęk.
Ważne jest również stworzenie choćby niewielkiego marginesu bezpieczeństwa. W teorii niedoboru mówi się o braku luzu, czyli wolnej przestrzeni pozwalającej poradzić sobie z błędem albo niespodziewanym wydatkiem. Jeżeli każda złotówka lub każdy funt jest już przeznaczony na konkretny cel, nawet niewielka awaria może wywołać kolejny kryzys.
Przygotowałam ten kalkulator specjalnie dla Ciebie, abyś nie musiała zaczynać od pustej kartki ani zastanawiać się, które wydatki warto uwzględnić. Możesz pobrać go na naszej obecnie bezpłatnej grupie TaxOne na Skoolu i od razu przejść przez swoje koszty krok po kroku. Dzięki temu łatwiej zobaczysz, ile naprawdę kosztuje Twoje życie, gdzie masz największe obciążenia i jaki poziom bezpieczeństwa finansowego warto zacząć budować.
Na grupie znajdziesz również kolejne materiały, które pomagają uporządkować finanse i podejmować decyzje z większym spokojem, dlatego warto dołączyć i potraktować kalkulator jako pierwszy krok do odzyskania większego poczucia kontroli.
To nadal jest postęp.
Twoja sytuacja finansowa nie określa Twojej wartości
Scarcity mindset pomaga zrozumieć, dlaczego człowiek znajdujący się pod presją finansową może zachowywać się inaczej, niż sam by tego chciał.
Może odkładać decyzje. Może unikać sprawdzania konta. Może koncentrować się na najbliższym problemie. Może nie mieć energii na przygotowanie planu, który komuś stojącemu z boku wydaje się oczywisty.
To nie oznacza, że jest leniwy, słaby albo nieodpowiedzialny. Może po prostu od dłuższego czasu żyć bez wystarczającej ilości pieniędzy, czasu i poczucia bezpieczeństwa.
Wyjście z psychologii niedoboru nie zaczyna się od obwiniania siebie za wszystkie wcześniejsze decyzje. Zaczyna się od odzyskania choćby niewielkiej przestrzeni. Od poznania swoich kosztów. Od uporządkowania jednego rachunku. Od odłożenia pierwszej małej kwoty. Od poproszenia o pomoc, zanim sytuacja stanie się jeszcze trudniejsza.
Niezależność finansowa nie zapewni ci tego, że nigdy więcej nie poczujesz strachu, ale zagwarantuje ci, że strach nie będzie już sam podejmować za Ciebie wszystkich decyzji.

Szukaj w kategoriach: