“Nie sprzedałem, więc nie mam podatku”- Skąd bierze się to przekonanie i dlaczego w kryptowalutach bywa mylące?

“Nie sprzedałem, więc nie mam podatku”- Skąd bierze się to przekonanie i dlaczego w kryptowalutach bywa mylące?“Nie sprzedałem, więc nie mam podatku”- Skąd bierze się to przekonanie i dlaczego w kryptowalutach bywa mylące?

Koniec roku i początek kolejnego to moment, w którym wiele osób porządkuje sprawy finansowe. Przeglądamy konta, zestawienia, dokumenty, próbujemy odtworzyć decyzje z ostatnich miesięcy. To naturalny proces, który wynika z potrzeby uporządkowania sytuacji przed kolejnym etapem.

Kryptowaluty dla wielu osób stały się elementem portfela inwestycyjnego, który funkcjonuje trochę obok codziennych finansów. Nie jest to rachunek maklerski, nie jest to konto oszczędnościowe, nie jest to też klasyczna działalność inwestycyjna, z którą większość podatników miała wcześniej do czynienia.

Właśnie dlatego bardzo często pojawia się przekonanie: „przecież nic nie sprzedałam”-  nasza intuicja finansowa została ukształtowana w świecie innych aktywów, a kryptowaluty funkcjonują według specyficznej logiki operacyjnej.

Co ludzie rozumieją przez „sprzedaż”

W codziennym rozumieniu sprzedaż to moment jednoznaczny. Następuje transakcja, pojawiają się pieniądze, środki trafiają na konto bankowe, inwestycja zostaje zamknięta. Jest wyraźny punkt końcowy, który łatwo zidentyfikować.

Dlatego wiele osób przyjmuje założenie, że dopóki spełnione są te warunki:

- środki nie zostały wypłacone do banku
- inwestycja formalnie trwa
- pieniądze pozostają w systemie kryptowalutowym

to nie doszło do sprzedaży, a tym samym nie powstał obowiązek podatkowy.

To rozumowanie jest spójne z potocznym doświadczeniem finansowym. Problem polega na tym, że prawo podatkowe nie posługuje się potoczną definicją sprzedaży. Dla systemu podatkowego istotne jest coś innego niż moment wypłaty środków.

Jak prawo podatkowe patrzy na kryptowaluty

W brytyjskim systemie podatkowym kluczowe znaczenie ma pojęcie zbycia aktywa. Zbycie nie musi oznaczać klasycznej sprzedaży za gotówkę. Oznacza sytuację, w której podatnik przestaje posiadać jedno aktywo w zamian za inne świadczenie, wartość lub korzyść majątkową.

W kontekście kryptowalut oznacza to, że:
- wymiana jednego tokena na inny
-  zapłata kryptowalutą za towar lub usługę
- przekazanie kryptowaluty innej osobie

mogą być traktowane jako momenty zbycia, nawet jeśli podatnik nie otrzymuje w tym momencie środków pieniężnych w tradycyjnym sensie.

To właśnie w tym miejscu pojawia się największy rozdźwięk między intuicją inwestora a logiką systemu podatkowego. Z perspektywy podatnika inwestycja trwa dalej. Z perspektywy prawa doszło do zdarzenia, które może mieć znaczenie podatkowe.

Dlaczego kryptowaluty generują więcej nieporozumień niż inne inwestycje

Kryptowaluty różnią się od tradycyjnych aktywów nie tyle przepisami, ile sposobem korzystania z nich na co dzień. W przypadku akcji, funduszy czy nieruchomości moment sprzedaży jest zwykle wyraźny i trudny do pomylenia z inną czynnością. W kryptowalutach granice między poszczególnymi decyzjami inwestycyjnymi są znacznie mniej ostre.

Transakcje odbywają się szybko, często bez udziału banków, a środki mogą przez długi czas pozostawać w jednym ekosystemie. To sprawia, że wiele osób nie postrzega poszczególnych operacji jako zdarzeń „zamykających” cokolwiek z punktu widzenia podatków.

Dodatkowo język, którym opisuje się operacje na kryptowalutach, jest językiem technologicznym, a nie prawnym czy finansowym. Mówimy o wymianach, swapach, mostach, przenoszeniu środków, a nie o sprzedaży czy realizacji zysków. To naturalnie wpływa na sposób myślenia o konsekwencjach takich działań.

„Ale przecież wszystko nadal było zainwestowane”

Jednym z najczęściej pojawiających się argumentów jest przekonanie, że skoro środki nadal pozostawały w inwestycji, to nie można mówić o realizacji zysku. W sensie ekonomicznym to przeświadczenie bywa zrozumiałe. Inwestor patrzy na całość portfela i jego aktualną wartość, a nie na pojedyncze momenty w czasie.

Prawo podatkowe funkcjonuje jednak inaczej. Nie analizuje historii inwestycji jako jednego ciągłego procesu. Analizuje konkretne zdarzenia i ich wartość w danym momencie. Jeżeli w określonym punkcie czasu jedno aktywo zostało "zbyte" w momencie, gdy jego wartość była wyższa niż cena nabycia, system może uznać, że doszło do powstania zysku, nawet jeśli kolejne decyzje inwestycyjne sprawiły, że ta wartość później spadła.

Stare ramy prawne w nowej rzeczywistości

Kryptowaluty funkcjonują w ramach przepisów podatkowych, które powstały wiele lat temu, z myślą o tradycyjnych aktywach finansowych, przez co system nie zawsze jest intuicyjny dla użytkowników nowych technologii.

W praktyce prowadzi to do sytuacji, w których moment powstania obowiązku podatkowego nie jest oczywisty, a brak wypłaty środków nie oznacza braku konsekwencji.

To właśnie ten brak intuicyjności sprawia, że kryptowaluty są podatkowo trudniejsze w odbiorze niż inne formy inwestowania, nawet jeśli same zasady nie są bardziej restrykcyjne. Jeśli zastanawiasz się jak rozliczyć kryptowaluty samemu- polecamy to video:

Dlaczego warto zrozumieć ten mechanizm wcześniej

Ten tekst nie ma na celu straszenia ani oceniania decyzji inwestycyjnych. Większość osób, które zetknęły się z tym problemem, działała w dobrej wierze i zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą. Trudność polega na tym, że pytania podatkowe często pojawiają się dopiero wtedy, gdy decyzje zostały już podjęte.

Zrozumienie, jak prawo podatkowe patrzy na kryptowaluty, nie oznacza konieczności rezygnacji z inwestowania. Może natomiast pomóc w spokojniejszym podejmowaniu decyzji i uniknięciu zaskoczenia w momencie rozliczeń.

Czasem największą wartością nie jest odpowiedź na pytanie „ile podatku zapłacę”, ale świadomość, kiedy i dlaczego w ogóle mógł on powstać.

Zostań czytelnikiem, aby otrzymać pełny dostęp do treści
Darmowe konto na zawsze, nie podajesz danych karty
Dodatkowo otrzymujesz dostęp newslettera
Możliwość zadawania pytań do artykułów
Dodatkowe opcje wyszukiwania treści (w budowie)

Załóż darmowe konto i otrzymaj dostęp do pełnych wersji artykułów

Dodatkowo w każdy wtorek otrzymasz podsumowanie nowych artykułów.

Zostań czytelnikiem